Czekając na nową grę Jane Jensen
Blog > Komentarze do wpisu

Finiszujemy

Właściwie można już odliczać godziny do finału, ale Jane walczy do końca. Opublikowała dzisiaj obiecaną pogawędkę z reżyserem The Beast Within oraz odtwarzającymi główne męskie role Peterem Lucasem i Deanem Ericksonem. Godzinną rozmowę podzieliła na cztery kwadranse (pierwszy, drugi, trzeci, czwarty). 

Czegóż tam nie ma; wspomnienia, sporo śmiechu, ciekawostki z planu oraz... niezaplanowane efekty specjalne. Na przykład gdy na ekranie oglądamy występujące w grze wilki (z ZOO), w tle słychać płacz synka Petera Lucasa (rozmowę nagrywano w środku polskiej nocy). Stali bywalcy pamiętają być może, jak to w początkach istnienia blogu nie mogłam się nadziwić niezliczonym wejściom z wyszukiwarek na hasło "żona Petera Lucasa". Zamieściłam nawet znalezione gdzieś w sieci zdjęcie - jak mi się wydawało - owej pani. Dopiero później znajoma, która co prawda nie ma pojęcia o grach, ale w odróżnieniu ode mnie śledzi prasę zwaną "kolorową", uświadomiła mnie, jak bardzo byłam w tych sprawach niedoinformowana. Teraz dowiadujemy się u źródła, że obecnie Peter Lucas (Piotr Andrzejewski) przebywa głównie w ojczystym kraju, gdzie wraz ze swą partnerką wychowuje dwóch synów. 

Panowie opowiadają o swoich ulubionych scenach (również o epizodzie w sypialni) oraz spędzaniu wolnego czasu między zdjęciami (np. baronowie von Zell i von Glover upodobali sobie narty wodne). W pewnym momencie Jane zadaje ryzykowne pytanie zasadnicze: czy aktorzy w ogóle przeszli grę? Peter Lucas zdaje ten egzamin, choć przyznaje, że korzystał z podpowiedzi, bo gra była trudna. Dean Erickson chyba trochę kręci twierdząc, że wersja z GOGu nie działała... W końcówce, gdy umawiają się na kolejne spotkanie, Dean proponuje: "spotkajmy się w Polsce!", ale Jane jak zwykle zaprasza wszystkich na farmę do Pensylwanii. Daje się wyczuć sentyment autorki dla FMV; JJ stwierdza wprost, że pragnie zrobić jeszcze grę w tym formacie i pyta pozostałych, czy wzięliby udział w takim przedsięwzięciu. Ich rozważania, szczególnie opowieści Willa Bindera, to ciekawy przyczynek do dyskusji o ewentualnej przyszłości przygodówek FMV, zwłaszcza w kontekście Projektu Fedora.

Wiele się działo w ostatnich tygodniach; były epizody niespodziewanie ciekawe (maraton z Gabrielem), zbędne (występ na kretyńskim, choć podobno niezwykle popularnym serwisie reddit) oraz mnóstwo wywiadów, choćby ten dla The Verge, w którym odkryłam moje aktualnie ulubione zdjęcie autorskiej pary.

 

 

 

 

czwartek, 17 maja 2012, tetelo

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: JMD, *.polityka.com.pl
2012/05/18 08:43:42
Znaleźć Cię tutaj - potrzebna chyba jest "solucja" albo inne walkthrough na Femina Ludens. Cieszę się, że piszesz.
JMD