Czekając na nową grę Jane Jensen
Blog > Komentarze do wpisu

Ten sam Gabriel, inny zamek

Ale się cieszę! To jak na razie najbardziej oczekiwany prezent od Jane Jensen, dopóki Moebius nie zdążył mnie specjalnie zaintrygować, a "tajemnicza gra X" pozostaje niewiadomą. Marzył mi się Gabriel Knight (powieść) w wersji elektronicznej, zwłaszcza The Beast Within, której nie czytałam. I oto jest! Już stoi na półce w podręcznej biblioteczce, a nawet razem z nią towarzyszy mi w podróży. Nie jest to co prawda Rittersburg ani Neuschwanstein, ale równie świetny zamek... 

 

niedziela, 02 września 2012, tetelo

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Schattenjäger, *.adsl.inetia.pl
2012/09/10 06:41:28
Fajnie, że kontynuujesz ten świetny blog poświęcony twórczości Jane Jensen, bo już się bałem, że majowy wpis był ostatnim. Miłej lektury The Beast Within, w tych jakże malowniczych (Malbork jeśli mnie oczy nie mylą) okolicznościach przyrody :)
-
tetelo
2012/09/10 22:14:36
Notka powstała pod wpływem impulsu, co pewnie się zdarzy od czasu do czasu. Nie będę pisać o wszystkich materiałach, które Jane nam podsyła, ale niech no tylko podrzuci coś naprawdę inspirującego...
Oczywiście twierdza nad Nogatem rozszyfrowana :-)
Pozdrawiam.
-
Gość: Schattenjäger, *.adsl.inetia.pl
2012/09/11 15:52:51
Niniejszy blog przeczytałem od deski do deski w ciągu dwóch dni, wkrótce zabiorę się za Femina Ludens ;)
Przy okazji chciałem zapytać: czy jest Ci znana postać niejakiej Christy Marx? Pytanie o nią na blogu o JJ wydaje się być o tyle na miejscu, że panie mają ze sobą zaskakująco dużo wspólnego:
-obie są projektantkami gier (oczywiście nie tylko i nie w takim samym stopniu, bo o ile dla JJ pisanie scenariuszy do gier to wiodące zajęcie, o tyle Christy pisze głównie scenariusze do... filmów animowanych i komiksów)
-obie są projektantkami gier PRZYGODOWYCH
-obie są projektantkami gier przygodowych WYDANYCH PRZEZ SIERRĘ
-obie są proje... wróć, obie były wpierane w swej pracy przez mężów (nieżyjący już Peter Ledger, mąż pani Marx, był ilustratorem odpowiedzialnym za projekty graficzne do Conquests of Camelot)
-obie przed napisaniem scenariusza przyswoiły sobie wiele informacji/przeczytały wiele źródeł, by opowiedziana przez nie historia miała ręce i nogi, była osadzona we względnie "odpowiadających realiom realiach" ;P (w przypadku Marx były to legendy arturiańskie i te opowiadające o banicie z Sherwood).
Jakkolwiek gry autorstwa Christy mają zupełnie inny klimat niż twórczość Jane, polecam je jako przykład doskonale napisanych gier przygodowych. Tym bardziej, że obie mają dziś status darmowych:

Conquests of Camelot - The Search for the Grail (polecenia wpisuje się z klawiatury, jak to w starych grach Sierry bywało, ale interface ma kilka ustrawinień względem wcześniejszych tytułów)

Conquests of the Longbow - The Legend of Robin Hood (a tu już typowy interface ikonkowy)
Gry mają doskonale zaprojektowane, wymagajace zagadki i w przeciwieństwie do wielu innych gier przygodowych nie popełniają grzechu polegającego na (pozornej) bezcelowości działań - gracz w każdej chwili rozgrywki wie jaki przyświeca mu cel, choć dotarcie do niego wcale nie jest proste ;)

PS TU znajdziesz wywiad z Christy wraz u uroczym zdjęciem, a TUTAJ wywiad co prawda niezwiązany z grami przygodowymi, ale pani Marx mówi o swej pracy tak ciekawie i przy okazji wygląda wciąż tak ładnie, że nie mogłem sobie odmówić zlinkowania :)
-
tetelo
2012/09/14 21:30:42
A więc JESTEM CZYTANA... To dziwne uczucie, jakby ktoś cię śledził ;-)
Nie znałam dotąd Christy, może dlatego że grami interesuję się od niedawna (paręnaście lat zaledwie), a komiksami w ogóle. Dopiero dziś mam trochę czasu, by podążyć za podanymi linkami, więc sobie trochę o niej poczytam.
Dzięki za przypomnienie Robin Hooda; dawno temu pierwsze podejście się nie udało, ale gdy kiedyś przechodzili go ludzie na Adventure Gamers, bardzo zachęcająco to wyglądało. Dopisuję do listy na długie jesienne wieczory.
Pozdrawiam nieustannie.
-
Gość: Schattenjäger, *.adsl.inetia.pl
2012/09/14 22:48:01
Zapomniałem dodać, że jest też element łączący Christy z tetelo: koty! Na oficjalnej stronie można podziwać całą hordę artystki, łącznie z tymi, które już niestety odeszły:
www.christymarx.com/moggy/horde.htm#tales
Pozdrawiam.
-
tetelo
2012/09/16 19:15:51
Eh, patrząc na jej koty, jeszcze bardziej tęsknię za moimi. Oby już niedługo.
-
Gość: Stanley Ipkiss, 78.100.48.*
2013/01/19 14:40:02
Hi there,

Thank you for the kind comments on the GK2 Locations tour. I really appreciate it!

Can you do me a small favour? Can you replace the names in that post H and M Schade with "Mr and Mrs Ipkiss" ? The names are not right. Thanks!!
-
Gość: Stanley Ipkiss, 78.100.48.*
2013/01/19 14:41:12
FYI - You can see more of the Gabriel Knight location tour videos here :

www.desirefilms.blogspot.com

Have just started on a GK3 tour!! :)
-
tetelo
2013/01/22 22:23:42
Done, Mr. Ipkiss. I believe you know better what your name is ;-) Sorry about it.
I've also updated links and couldn't resist watching some of the movies once more. That Japanese couple made me cry, again. "Grace, what about Gabriel?..."
Looking forward to your Rennes and surroundings tour!