Blog > Komentarze do wpisu
Uwodzenie przez uszyNo to mamy przebój. Gdyby go odpowiednio wypromować, byłby prawdziwy hicior. O samej grze na razie nie da się tego powiedzieć, za wcześnie cokolwiek wyrokować. Niewątpliwie widać potencjał, ale jeszcze nie wiadomo, czy zostanie wydobyty, by powstało coś naprawdę wyjątkowego. Mimo wątpliwości, po przejściu dema czuję się bardziej zainteresowana grą niż przedtem. Właściwie dopiero zaczynam. Tu i ówdzie (w tym wypadku nawiązuję do forum AG) daje się zaobserwować mentalność "pokickstarterowa": od "zapłaciłem aż 10 dolarów, a gra wygląda jak tania podróbka" do "jak na ten budżet, jest nieźle". Zwłaszcza to ostatnie usprawiedliwienie wydaje mi się wyjątkowo niebezpieczne, bo demoralizujące. Nie obchodzi mnie, że Jane zebrała mniej pieniędzy niż nowy Torment czy Double Fine. To na jej grę czekam i od niej wymagam, na pewno więcej niż od Tima Schafera. Bez względu na to, ile i czy w ogóle coś ofiarowałam, nie satysfakcjonują mnie niskobudżetowe zagadki ani tanie rozwiązania fabularne. Technologia to sprawa drugorzędna, więc nie mówcie mi o miesięcznym budżecie i finansach.
czwartek, 04 kwietnia 2013, tetelo
TrackBack
Komentarze
tetelo
2013/04/07 15:25:04
Skojarzenia chadzają dziwnymi drogami, więc możemy sobie pogawędzić tak samo jak o gustach.
Teraz ja się tłumaczę. Jedyne, z czym kojarzy mi się nazwisko Rector, to... rektor, taki urzędnik na wyższej uczelni. Nie ma w tym słowie nic ryzykownego. Uczyłam się łaciny w szkole, a potem w różnych okolicznościach medycznych spotykałam się z wyrażeniem "per rectum", ale nigdy w życiu bym go nie skojarzyła z nazwiskiem Rector, a rektora z odbytem. Jak słyszę "rektor" (a tak słyszałam), to nie wpatruję się w usta, czy może ułożyły się na końcu w "m". Dlatego nie wierzę w tym przypadku w skojarzenia naturalne i mimowolne, tylko perfidne, wynikające ze złośliwości. A że osoba JJ oraz jej działalność wywołuje wyjątkową niechęć i złośliwość, to sprawa dla mnie oczywista. To cytowanie OMM przez kompletnych ignorantów, którzy nie mają pojęcia o Le Serpent Rouge... Generalnie dowcipy odbytnicze, szczególnie tak wymuszone, wydają mi się kiepskie. Jeśli żachnęłam się, czytając Twój komentarz na P-ie, to wcale nie dlatego, że obraziłeś moją idolkę (na którą patrzę krytycznie i surowo oceniam), tylko zazwyczaj bardzo cenię Twój dowcip, ale nie tym razem. Co do żartów z zębów i niedoskonałości animacji, to nie mam pretensji, bo jak napisałam wyżej, sami są sobie winni, publikując takie kwiatki.
tetelo
2013/04/07 17:56:03
Przepraszam, odwołuję wszystko! Powinnam się była domyślić. Nie zaglądam na RPS, więc nie wiedziałam, że to oni błysnęli dowcipem, jak zwykle zresztą, a teraz ich święte słowa będą cytowane z rechotem do końca świata. No, jeśli tako rzecze RPS, to musi być racja. A dowcip przedni, choć tylny, bo analny, hłe-hłe-hłe.
Gość: Runya, *.ds1-k.us.edu.pl
2013/04/07 21:44:22
Pierwszy odsłuch: Reckter [wtf?], drugi odsłuch: Rektor, więc nie wiem o co biega z tym przesłyszeniem się :S. A gra zapowiada się ciekawie [przystojniak z ładnym głosem <3] i intrygująco, mam już na co czekać :)
tetelo
2013/04/07 23:29:48
Ba, a jaki zdolny! IQ 175. Podejrzewam, że ta jego wymuskana przystojność (taki ma styl po prostu), wymądrzanie się (cóż, erudyta i geniusz), lekki snobizm (ma dobry gust) itp. to wszystko ma należeć do odpychającej części jego osobowości, bo przynajmniej na większość tak to działa. Natomiast to, czego dowiadujemy się o jego przeszłości oraz - taką mam nadzieję - co się okaże w akcji, pokaże drugie dno i wprawi nas w konsternację, że postać wcale nie jest taka jednowymiarowa.
W końcu Gabryś to też sprzeczności, a właściwie to kawał drania był z niego.
Gość: Elum, 31.133.23.*
2013/04/08 23:19:44
To nie na RPS błysnęli dowcipem, oni go tylko podchwycili. Jestem pewny, że zobaczyłem go w komentarzach na jakieś stronie jeszcze zanim news pojawił się na RPS. :)
To zresztą widać po datach. News na RPS opublikowany był dopiero 2 kwietnia, a zwiastun, jak zapewne wiesz, miał swoją publiczną premierę (na GameTrailers) 28 marca: www.gametrailers.com/videos/a4cum2/jane-jensen-s-moebius-exclusive-trailer
tetelo
2013/04/09 00:05:09
RPS - nie szkodzi, i tak mi podpadli, i w ogóle ich nie lubię.
GT - no i właśnie tam się ta głupawka zaczęła, a RPS już tak nisko upadł, że ją podchwycił. |
![]() |
Problem ze zwiastunem Mobiusa przypomina mi trochę zamieszanie wokół prezentacji/dema "The Casting" studia Quantic Dream (z 2006 roku): www.youtube.com/watch?v=JuitbK5kO90
Z "The Casting" też swego czasu żartowano, bo twarz bohaterki nie była doskonała i chwilami bardzo nienaturalnie i dziwnie powykrzywiana. Czy było w tych żartach coś złego? Czy przekraczały jakąś granicę?
W zwiastunie Moebiusa jest ryzykownie brzmiące nazwisko. Ale nie tylko. Wydaje mi się, że złośliwe żarty wzięły się przede wszystkim stąd, że tutaj niefortunnie zbiegło się kilka niedoskonałości. Oprócz nazwiska i głosu dubbingującego aktora jest też animacja twarzy głównego bohatera, który wymawiając swoje nazwisko w zabawny sposób układa usta (trochę też tak, jakby na końcu było "m"). Jeśli dodać do tego fakt, że bohater jednocześnie stara się być śmiertelnie poważny, a poza tym jest superprzystojny i wymuskany jak w reklamie L'oreal, to jest już zupełnie jak w komediach z Lesliem Nielsenem.