Czekając na nową grę Jane Jensen
Kategorie: Wszystkie | Czekając | Gabriel Knight | Gray Matter | O blogu
RSS
wtorek, 27 stycznia 2009

 W cyklu The Making of... Edge Online pochyla się wraz z autorką nad trylogią Gabriel Knight.
Jane przyznaje się do fascynacji przystojnymi łajdakami oraz do inspiracji filmem Parkera Harry Angel. Przebolała już, że Dan Brown miał ten łut szczęścia, którego jej zabrakło. Żałuje tylko, że jej trylogia powoli staje się niedostępna dla odbiorców ze względu na technologię; w GK coraz trudniej grać na nowych maszynach i systemach.

A co w sprawie Gray Matter?
It’s going to be a great game - twierdzi JJ. W planach jest port Wii, co bardzo ją cieszy.
Zważywszy na perypetie z kontynuacją Gabriela Knighta, trudno się dziwić, co jej się w nowej grze podoba najbardziej:
Najlepsze jest to, że tym razem sama jestem panią swego losu. Nikt inny nie ma praw, więc będzie tak, jak zechcę.

poniedziałek, 26 stycznia 2009

 Opóźnienie GM powoli staje się przysłowiowe i skwatpliwie wykorzystywane przez innych twórców jako wymówka w razie awarii. Przypomnę, że o grze ukrywanej początkowo pod kryptonimem Project Jane usłyszeliśmy w 2003 roku, a przesunięcia terminu premiery z ostatnich trzech lat można sobie prześledzić na niniejszym blogu. 

Jak wspominałam gdzie indziej, twórcy Texa Murphy'ego również wracają po długiej przerwie. Początkowo zapowiedzieli nową grę na listopad '08, potem miała się ukazać po Nowym Roku, teraz obiecują, że w lutym będzie gotowa. Parę dni temu Aaron Conners wypowiedział się w tej sprawie, kończąc swe tłumaczenia porozumiewawczym mrugnięciem:

And, really, releasing three months late is NOTHING in this business. (Grey Matter, anyone...?)