Czekając na nową grę Jane Jensen
Kategorie: Wszystkie | Czekając | Gabriel Knight | Gray Matter | O blogu
RSS
piątek, 22 czerwca 2007

Na stronie Tonuzaby zaobserwowano w ostatnich dniach niewielką aktywność. Wyrzucili pokraczne angielskawe motto i zastąpili je nowym: we dream stuff all the time....sometimes it comes true. No, to przynajmniej rozumiem. Da się nawet zauważyć pewną zbieżność tematyki (marzenia...) z podtytułem I części Gray Matter. 

Pojawił się też pierwszy filmik na podstronie poświęconej grom. Jego bohaterka jest kształtną brunetką o ekscentrycznej fryzurze, ale powiem od razu, że nie na ten film czekamy. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że między tą panią a postacią naszej Samanty istnieje jakieś wizualne pokrewieństwo. I to nie jest dobre wrażenie, jak dla mnie.

 

poniedziałek, 11 czerwca 2007

Trochę się zagalopowałam. Powinno być: Sam and Houdini. Z zapowiedzi Jana Schneidera wynika, że jednym z pierwszych zadań Samanty będzie... znalezienie i nakarmienie królika noszącego imię słynnego iluzjonisty. Tak jak zapowiadała, Jane pragnie ułatwić kontakt z przygodówkami tym wszystkim, którzy dotąd klikali sobie tylko w Bejeweled albo w mini-gierki produkcji Oberona dołączone do Windows Visty. Stąd Gray Matter ma zawierać opcjonalny samouczek wprowadzający w tajniki sterowania grą typu point & click. Tam właśnie będziemy łapać króliczka. 

Podobno sterowanie ma być dość proste: jeden (zgaduję, że lewy) przycisk myszki bada przedmioty, a drugi wyświetla menu z możliwością wyboru działań – weź, naciśnij lub porozmawiaj. Natomiast aby wykonać starą sztuczkę polegającą na wyjęciu królika z kapelusza, trzeba będzie wpierw przygotować instrukcję zgodną z algorytmem zawierającym trzy elementy: działanie (np. wyjmowanie) – przedmiot (królik) – miejsce (kapelusz). Z obawy przed spoilerami podaję wymyślony przez siebie przykład.


Parę dni temu Jane Jensen zjawiła się w Hamburgu, gdzie zaprezentowano wczesną wersję demonstracyjną Gray Matter. Materiał jest na tyle wstępny, że autor artykułu (jeden z wybrańców, którym dane było się z nim zapoznać) prosi wydawców, by nie starali się za wszelką cenę dotrzymać daty premiery. Pracujcie spokojnie, przetestujcie wszystko dokładnie, by przedstawić nam grę najlepszą z możliwych. Zasługuje na to zarówno autorka, jak i my, wierni fani. Święte słowa.


W wątku na AG DasJan dodał jeszcze, że poza amerykańską autorką, niemieckim wydawcą oraz węgierskim deweloperem, w produkcji GM biorą udział także graficy z Indii.


Na trzech dodatkowych obrazkach możemy jeszcze dokładniej przyjrzeć się figurze oraz kostiumowi bohaterki. To wiadomość dla członków tworzącego się fan-klubu. ;-)

czwartek, 07 czerwca 2007

Parę przypadkowych i wyrwanych z kontekstu komentarzy do opublikowanych wczoraj obrazków (screenshots) z gry:

 sam everett

  • Niezła ta brunetka... naprawdę niezła... ehehehheeh... [forumowicz Adventure Planet]
  • - Ta kobieta jest szkaradna, a do tego ma za małą głowę. - Mnie się podoba, choć głowa jest rzeczywiście za mała. - A może z tą głową to złudzenie optyczne? - To przez tę fryzurę głowa wydaje się nieproporcjonalna. [komentarze z Adventure Treff]
  • Na podstawie dotychczasowych doświadczeń z twórczością JJ możemy mieć nadzieję, że wbrew panującym tendencjom nasza bohaterka będzie wyposażona nie tylko w atrakcyjne kształty, ale także w fascynującą osobowość. [komentarz redakcyjny na Aventura y CIA]