Czekając na nową grę Jane Jensen
Kategorie: Wszystkie | Czekając | Gabriel Knight | Gray Matter | O blogu
RSS
czwartek, 20 września 2007

Programista Scott Bilas, jeden z twórców trzeciej części Gabriela Knighta, znowu przemówił. Parę lat temu to właśnie on odsłonił nam kulisy powstawania gry w dramatycznym Postmortem. W najnowszym wywiadzie Bilas szczegółowo omawia przebieg swojej kariery zawodowej, nie pomijając pracy nad GK3. Mnie jednak najbardziej zaintrygował akapit dotyczący sprawy znanej w środowisku jako "cat hair moustache". Kto grał w GK3, ten wie aż za dobrze, co mam na myśli. Jest tam pewne zadanie, odbiegające klasą i stylem od wysokiego zazwyczaj poziomu zagadek firmowanych przez Jane Jensen. Swego czasu poświęcono tej zagadce prześmiewczy artykuł Who killed adventure games, który sugerował, że tego rodzaju anachronizmy miały się przyczynić do "wymarcia gatunku" przygodowego.
Przez lata JJ odpowiadała mniej lub bardziej cierpliwie na niezliczone pytania o cat hair moustache , zwykle tłumacząc się w tonie: Yeah, yeah. It made sense at the time. Podczas zeszłorocznej konferencji w Lipsku sama nawiązała do tej sprawy, wśród wad przygodówek wymieniając zagadki typu ...you know, bubble-gum on the horse-hair.
Tymczasem o ile Bilasa pamięć nie myli, to cat hair moustache był pomysłem producenta, który zastąpił usuniętą z jakiegoś powodu zagadkę autorki. W wywiadzie czytamy:

Jane had a puzzle that we had to kill which was unfortunately replaced with the famous “cat hair mustache” puzzle that the game’s producer designed. (...) The team hated that puzzle, but we were trying to ship a game, and so we just let it go.

Na postawione w tytule pytanie "kto zabił" można by odpowiedzieć: to nie Jane, to producent. Tyle tylko, że śledztwo dawno umorzono, bo przygodówki żyją i mają się całkiem nieźle.

środa, 12 września 2007
Na forum Anacondy przedstawicielka dtp potwierdza, że muzyka z oficjalnej strony jest dziełem Roberta Holmesa.
poniedziałek, 10 września 2007

 

gray matter developers

Powyżej najbardziej intrygujący mnie fragment nowej strony oficjalnej. Obok Anacondy i Tonuzaby pojawia się kolejny "ojciec" GM - dotąd niezbyt często publicznie wymieniany, ale za kulisami aktywny od samego początku.
Dartmoor Softworks istnieje od 2002 roku i publikuje głównie gry planszowe na rynku niemieckim. Sami określają się jako elastyczna i niezależna firma skupiona na tradycyjnych grach komputerowych, a ich działania obejmują typical publisher services such as financing, marketing, pr, translation and production.

Parę lat temu założyciel Dartmooru, Klaus Starke, zastanawiał się wraz z Claasem Wolterem (obecny Klaus Starke PR Manager dtp), który z legendarnych autorów gier powinien koniecznie stworzyć nowe dzieło. Jako zagorzały fan Gabriela Knighta - pielgrzymował ponoć nawet do Rennes-le-Chateau - Wolter zaproponował wówczas nazwisko Jane Jensen, a Starke nie dał się długo namawiać do nawiązania z nią kontaktu. Właśnie na skutek negocjacji między JJ a Dartmoorem na scenę wkroczy później węgierskie studio Tonuzaba. Już jako przedstawiciel dtp, Wolter ściągnął bowiem Klausa do pracy nad Gray Matter i tym sposobem Starke został szefem produkcji (zewnętrznym producentem wykonawczym) tego projektu.
To o nim przed rokiem pisałam, że na lipskiej konferencji prasowej wyglądał tak, jakby chciał uciec gdzie pieprz rośnie. Gdy teraz patrzę na zdjęcie obok, dochodzę do wniosku, że mimo widocznej tremy w sumie prezentował się... całkiem interesujaco.

 

 

niedziela, 09 września 2007

 

Gray Matter by Jane Jensen

Na nowej stronie (na razie tylko po niemiecku) jest kilka nie publikowanych wcześniej szkiców oraz krótki fragment muzyczny, szczęśliwie już nie tak przeraźliwie ilustracyjny jak dźwięki dobiegające z filmiku, który parę notek niżej.

Na tle Dread Hill House pojawiają się slogany reklamowe, z których najbardziej zainteresował mnie jeden (Kontakte aus dem Jenseits - w wolnym przekładzie: gość z zaświatów) ze względu na niezamierzoną grę słów. A może to wcale nie jest przypadek, że niemieckie określenie tamtego świata brzmi podobnie jak nazwisko autorki znanej z paranormalnych zainteresowań.

poniedziałek, 03 września 2007

Dzięki materiałom z Adventure Archiv już wiemy, co Jane Jensen powiedziała uczestnikom GC 07 w dwudziestosekundowym wystąpieniu na wideo.

 

jane_jensen_video_message

 Mówi Jane Jensen, autorka Gray Matter. Niestety, tym razem nie mogę być z wami, ale na dvd zobaczycie stan zaawansowania gry. To gra bardzo bliska memu sercu i chciałabym, aby choć w połowie była tak ważna dla was jak jest dla mnie. Bawcie się dobrze. Mam nadzieję, że spotkamy się za rok. Bye.