Czekając na nową grę Jane Jensen
Kategorie: Wszystkie | Czekając | Gabriel Knight | Gray Matter | O blogu
RSS
wtorek, 16 września 2008

Oficjalna strona już nie tylko dla Niemców; zaczyna przemawiać po angielsku. Pojawił się nowy filmik: stare materiały z lekka wyretuszowane, ciekawiej zaaranżowane. Z cyklu "znajdź różnice": na miejscu Anacondy występuje teraz dtp entertainment AG.
Cort-x odwiesił się. 

Gray Matter
 

 

 

poniedziałek, 15 września 2008

 

sameverett_by_Wizarbox

 

Tak się właśnie zastanawiałam: dlaczego Jane nie odezwie się do nas, chociażby na blogu. Skoro prace się przedłużają, Anaconda dtp nie ma talentu do public relations, publiczność się buntuje, strona fanowska się zamyka...
No i oto jest - blog Jane! Do pierwszego wpisu dołączono nieznane artworks, już z autografem Wizarbox. Pojawił się Oksford, a także jakieś intrygujące fantazje w kolorze sepii. Wygląda na to, że w roli Samanty nie wystąpi ta pani z okropnie ulizaną grzywką à la Tonuzaba. Francuscy styliści nieco ścieniowali jej włosy, dodali słodkie usteczka i przyozdobili kolczykami w różnych miejscach. Ciekawe, gdzie ma jakiś gustowny tatuaż... Cóż, musimy chyba poczekać na konkretne obrazki z gry.

PS. Nagłówek blogu najwyraźniej ściągnięty ode mnie, ale wybaczam Jane (a raczej adminowi jej strony), bo jak na razie trudno znaleźć ciekawsze ujęcie naszej bohaterki.
 

 

czwartek, 04 września 2008

Jane Jensen przyznała kiedyś, że nigdy nie była w Nowym Orleanie, a przynajmniej nie odwiedzała go przed napisaniem Sins of the Fathers. Ciekawe, czy udało jej się zobaczyć to miasto, zanim zdewastował je huragan Katrina. Ja nie zdążyłam i bardzo żałuję, bo wciąż nie odbudowano go ze zniszczeń i pewnie Naw'lins nigdy już nie będzie to samo.

Tymczasem parę dni temu, niemalże w rocznicę jednego kataklizmu, pojawiła się groźba następnego - nadszedł Gustav. Pamiętając o skandalicznych zaniedbaniach i kompromitującej nieudolności władz sprzed trzech lat, tym razem miasto przygotowało się na najgorsze; wzmocniono wały przeciwpowodziowe, a nawet zarządzono przymusową ewakuację mieszkańców.

Szczęśliwie przedsięwzięte środki okazały się nadmierne, bo Gustav przy Katarinie to pikuś, jak powiedział reporterom dziennika The Star napotkany w opustoszałej Dzielnicy Francuskiej pracownik ochrony:

"They made a much bigger deal out of it, bigger than it needed to be," security worker Gabriel Knight, 31, said in New Orleans's nearly empty French Quarter. "I was here with Katrina. That was a nightmare. This was nothing.''

[Wyszperał jeden z bywalców forum Sierry]