Czekając na nową grę Jane Jensen
Kategorie: Wszystkie | Czekając | Gabriel Knight | Gray Matter | O blogu
RSS
piątek, 17 lutego 2012

Miło mi poinformować, że popularny portal Adventure Gamers ogłosił laureatów dorocznej nagrody Aggie Award. Zwycięzców w każdej kategorii wybierali oddzielnie czytelnicy oraz zespół redakcyjny.

Ze względu na oficjalną angielską premierę w roku 2011 Gray Matter brała udział w konkursie i wygrała w kategoriach:
Best Story - zdaniem czytelników
Best Writing: Drama - według redakcji oraz czytelników
Best Music - zdaniem czytelników

Innymi słowy, brawa dla Jane Jansen i Roberta Holmesa.

A skoro już o tej rodzince mowa, to jeszcze jedna nowina z ostatniej chwili. W tym tygodniu odbyły się przesłuchania aktorów podkładających głosy w Cognition. Ogłoszono właśnie, że jako postać wiodąca, czyli Erica Reed, wystąpi... Raleigh Holmes! Córka Roberta i pasierbica Jane nie tylko śpiewa w zespole, ale jest również początkującą aktorką. 

 

 

 

wtorek, 17 stycznia 2012

Aby poczuć ciarki na plecach, wystarczy posłuchać krótkiego fragmentu pieśni o pewnym domu w Nowym Orleanie. The Scarlet Furies w moich klimatach - nareszcie!

 

 The Scarlet Furies - House of the Rising Sun - Live at the Hobby Shop from Hobby Shop on Vimeo.

   

poniedziałek, 21 listopada 2011

A dokładniej dwa skuteczne fundusze rozruchowe czy jak tam umówimy się nazywać po polsku programy typu kickstarter. Ten modny ostatnio sposób finansowania pozwolił The Scarlet Furies nagrać pierwszą płytę koncertową pt. Bury me in Symmetry, która lada dzień się ukaże.

Dziś również ogłoszono, że uzbierało się już minimum (25 tys. dolców) wymagane do podjęcia prac nad grą Cognition, którą tworzy Phoenix Online przy współudziale Jane Jensen, o czym wspominałam poprzednio.

To dobra okazja, by posłuchać kojącego głosu pięknej panny Holmesówny, której w tle po lewej towarzyszy dumny tata.




The Scarlet Furies - Safe in Arms - Live at the Hobby Shop from Hobby Shop on Vimeo.

 

niedziela, 30 października 2011

Przez kilka dni można się było mamić nadzieją, ale po sobotniej telekonferencji z Jane Jensen już wszystko wiadomo.

Zaczęło się od kłopotów technicznych, więc czekając na połączenie, mogliśmy wielokrotnie oglądać trailer Cognition. Ma to być pierwszy komercyjny projekt Phoenix Online, znanej dotąd z amatorskiej kontynuacji King Questów. Tym razem będzie to przygodowa gra przeglądarkowa w odcinkach, planowana też ponoć na fejsbuk. Agentka FBI Erica Reed tropi seryjnego mordercę, wykorzystując zdolność postkognicji, czyli odczytywania zdarzeń z przeszłości na podstawie przedmiotów i miejsc. Jane ma pełnić rolę konsultanta literackiego (story consultant), ale gra tu i ówdzie bywa już anonsowana jako nowy projekt Jane Jensen, i pewnie o to głównie chodziło. 

Gdy trudności zostały pokonane, słychać było doskonale, nie tylko samą Jane, ale także szczekające w jej mieszkaniu psy. Odpowiadała na standardowy zestaw pytań, wspominając zarówno czasy Sierry, jak też dokonania na niwie gier typu casual. Nie, nie zamierza już pisać powieści. Tak, bardzo by chciała kontynuacji Gabriela Knighta, ale nie wie, kiedy to nastąpi. No i oczywiście materiał do Gray Matter 2 ma gotowy i jest skłonna w każdej chwili przystąpić do realizacji. 

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Odkopanie archiwalnego wątku na forum AG zaowocowało wysypem domysłów na temat kontynuacji cyklu Gabriel Knight. Najbardziej rozbawił mnie głos użytkownika Intense Degree mówiący o tym, jakiego GK4 raczej nie chcielibyśmy doczekać:


1. Hidden object game:- The Secret Mystery Adventure Files of Gabe Knight. Grandma knight has sadly passed on and Gabriel must spend hours rooting through the rooms in her house for miscellaneous rubbish.

2. Telltale coming anywhere near it:- Tales of a Schattenjager. I should say that I have nothing against Telltale and have enjoyed some of their games but they will produce an episodic, ugly, oversimplistic version of GK over my dead body!

3. Puzzle game:- Grace Nakimura: Puzzle Agent. Simply but stylishly drawn Grace solves the same four zany but nonsensical puzzles over and over again gaining the player an average of one achievement on steam every 4 clicks.

4. Lace Mamba do the marketing:- Never before has so little been done by so few to not inform so many.

5. Action/Adventure hybrid:- New Orleans Noire. Follow the career of Moseley throughout the NOPD to the CIA via the medium of Truth, dare Doubt or Lie. Actually who am I kidding, I would buy this game in an instant!

6. Facebook:- Rittersville. Build and maintain your own Rittersburg and spam your friends' facebook feeds with messages such as "Intense Degree just built a Bahnhof in Rittersville" every few minutes.

7. Tower Defence:- Schloss Defender. Available on IOS and Android. Build towers and place talismans to stop the inexorable march of creatures of the night towards your castle.

Brawo za parafrazę Churchilla w punkcie 4. i przytyk w stronę marketingowców (także dtp): Nigdy w historii tak nieliczni nie zrobili tak mało, by powiadomić wielu. Oj, co prawda to prawda... 

czwartek, 24 marca 2011

Kontakty między JJ a Phoenix Online Studios zacieśniają się. Niedawno małą sensację i sporo niepotrzebnej (?) nadziei wzbudziły słowa uznania Jane dla twórców The Silver Lining, czyli kontynuacji cyklu King's Quest. Przypominam, że POS udało się uzyskać od Activision (spadkobiercy Sierry) prawo do reaktywacji serii - w formie darmowego projektu fanowskiego.

Właśnie z pozycji fana, któremu spełniają się marzenia, Cesar Bittar opowiada o wizycie w domu Jane Jensen i Roberta Holmesa. Relację zdobią zdjęcia plenerów, wnętrz oraz ludzi i zwierząt (dwa psy oraz krowa). Goście zostali również zaproszeni do restauracji Amiszów, a co najbardziej godne pozazdroszczenia, wysłuchali motywów z Gabriela Knighta w autorskim wykonaniu Roberta Holmesa.

środa, 23 marca 2011

Starszych zawsze warto posłuchać. W wątku na Adventure Gamers zrobiło się ciekawie, gdy do dyskusji włączył się senior. Len Green, którego już swego czasu przedstawiałam, uważa postać Davida za mało wiarygodną. Tak długotrwały żal i ból po stracie żony wydaje mu się mało prawdopodobny. 

Nearly all the married men I know seem to overcome their grief VERY rapidly and remarry within about a year !!

Len Green wie, co mówi, bo jest już dobrze po osiemdziesiątce, więc wielu jego znajomych zdążyło owdowieć. On sam pozostaje w związku z tą samą kobietą od - uwaga! - 62 lat. Jakiś dowcipniś dorzucił: ale oni byli ze sobą bardzo krótko, więc nic dziwnego, że David żałował...

Skoro już doświadczony życiowo mężczyzna podzielił się wątpliwościami, przyznam, że mnie również trudno się było przekonać do obsesji Davida na tle Laury. Tyle tylko, że obserwacja Lena odnosi się do zwykłych ludzi, a w grze występuje postać nieprzeciętna bądź, jak kto woli, skomplikowany przypadek chorobowy. Dla zachowania realizmu można było co prawda napomknąć tu i ówdzie o tajemniczych wyprawach Davida do Oksfordu (w domyśle: wizyty w bordello) albo kazać nam znajdować pozostawione przez call-girls części garderoby. Tylko po co? Wolno chyba Autorce pominąć zbędne szczegóły, skoro postanowiła przywołać mit wiecznej, romantycznej miłości. 

* * *

Gdy Marty Mulrooney zapytał:
Is Gabriel Knight a series you would like to revisit again in the future?

Robert Holmes odrzekł:
Absolutely! There are many of us, including Jane and I who would love to see that come to pass. I’m hopeful there will be a chance to see that happen someday!

piątek, 18 lutego 2011

Wczoraj dałam się ponieść blogerskiej skłonności do prowokacji, dziś pora wypowiedzieć się wprost.
Tytuł wczorajszej notki był oczywiście żartem - pewnie dość kiepskim i zrozumiałym tylko dla śledzących komentarze na obu moich blogach, czyli głównie dla ich autorki.
Zamieściłam fragmenty dwóch okładek Gray Matter - wydania europejskiego oraz projektu przygotowanego na USA - by przez porównanie pokazać, która jest lepsza. Moim zdaniem zdecydowanie amerykańska.
Prawdopodobnie specjaliści z Viva Media postanowili ocenzurować "przedziałek" Samanty w oczekiwaniu na kwalifikację ESRB. Być może w Stanach wylewający się z gorsetu biust traktowany jest jako "partial nudity", co mogłoby niepotrzebnie ograniczyć dystrybucję gry, a przecież nie o to nam chodzi. Jeśli tak, szanuję ich racje.
Mnie jednak nie chodzi o kwestie moralności (w końcu mieszkam w "zdeprawowanej" Europie), tylko estetykę i wymowę. Od pierwszego wejrzenia okładka wydawała mi się kolejną prymitywną realizacją hasła "sex sells". Nawet tu gdzieś kąśliwie zauważyłam, że wydawca wydaje się wątpić w siłę nazwiska Jane Jensen, skoro stawia na rozchylone usteczka i biust Samanty.
Teraz dostrzegam, że w wersji amerykańskiej Samanta po prostu wygląda lepiej, a na pewno młodziej. Problem bowiem polega na tym, że to szczupła, dwudziestoparoletnia dziewczyna o prężnym ciele, a zawartość gorsetu należy do innej kobiety. Trudno mnie zaliczyć do koneserów damskich piersi, ale jako ich nosicielka stwierdzam: to nie był jej biust.

czwartek, 17 lutego 2011

Znajdź różnice.

Europa

gray_matter_eu_cover

 

Ameryka

gray_matter_us_cover

 

Via Cort-X

 

wtorek, 11 stycznia 2011

01.11.11 (po amerykańsku) to szczęśliwa data. Dziś media obiegła długo oczekiwana wiadomość: Gray Matter ukaże się również w USA. Jej wydawcą w Stanach ma być Viva Media - prywatna firma z siedzibą w Nowym Yorku, która współpracuje z dtp także przy dystrybucji kilku innych tytułów. Komentując podpisanie umowy, przedstawiciel dtp stwierdził: “The game is the brain child of one of the most gifted adventure game designers, Jane Jensen. We are very excited to see it find its way to North America with Viva Media.” 
Gray Matter jako brain child. Ładne.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17