Czekając na nową grę Jane Jensen
Kategorie: Wszystkie | Czekając | Gabriel Knight | Gray Matter | O blogu
RSS
niedziela, 02 maja 2010

Konferencja prasowa sprzed kilku dni nie odbyła się co prawda w lokacji z gry, ale powiedzmy, że "prawie". Przedstawicieli growych mediów zaproszono do hotelu Weston Manor oraz zafundowano im wycieczkę do Oksfordu. Poza prezentacją w programie znalazła się również telekonferencja z Jane Jensen.

Przydługi reportaż filmowy z komentarzem po niemiecku zawiera drobne spoilery, ale w końcówce widać zebranych podczas zwiedzania z przewodnikiem. Relacja pisemna nie epatuje szczegółami, nadaje się do czytania bez zastrzeżeń.
O ile dobrze zrozumiałam, była tam również pewna Agnieszka, która zamierza rozwinąć temat.

 

Po kilku latach posuchy sprawy nabrały tempa na tyle, że blog i jego autorka są wewnętrznie skonfliktowani. Chcąc nadal skwapliwie referować wszystkie publikacje dotyczące Gray Matter, musiałabym pisać o tekstach niekompetentnych autorów, streszczać artykuły zawierające opis zagadek lub odsyłać do galerii obrazków niepotrzebnie odzierających grę z uroku tajemnicy. Dziś sytuacja wygląda tak, że gdyby zaglądał tu mój znajomy z dawnych dobrych czasów Przygodoskopu, powiedziałabym wprost: Tex, trzymaj się z dala od wszelkich galerii. Tylko że będąc szczególnie wyczulonym na spoilery, on raczej nie czytuje blogu, na którym obawia się je znaleźć.

W jaki sposób prezentować grę, by zachęcić ludzi do zakupu, ale nie zepsuć im przyjemności grania? Jak się okazuje, to kwestia dość skomplikowana i delikatna; wymagająca wyczucia, a przede wszystkim znajomości gatunku, bo w każdym wygląda to inaczej, a w przypadku gier przygodowych - chyba najtrudniej. Trzy podstawowe składniki dostarczające graczom endorfin to: zagadki, fabuła, eksploracja (w dowolnej kolejności). Jednych skrzywdzimy, podpowiadając rozwiązanie zagadek, innych - zdradzając przebieg wydarzeń. A miłośnikom eksploracji samo ujawnianie licznych lokacji może odebrać potencjalną radość niespodzianki i odkrywania świata gry.

Opublikowany ostatnio tu i ówdzie obszerny zestaw zrzutów ekranowych z Gray Matter stanowi po trosze ilustrację każdego z wyżej wymienionych grzechów. Wątpię, czy uda mi się kogoś powstrzymać od oglądania. Radzę jednak, by nie przygladać się zbyt dokładnie, a kto już to zrobił, ma jeszcze parę miesięcy, by... zapomnieć, co zobaczył.

Moje rozważania prowadzą nieuchronnie do pytania o przyszłość blogu. Nie mam zamiaru wpadać w skrajności, ale przemyśliwam trochę nad koncepcją i sensem w ogóle. Tymczasem wybrałam taki zestaw obrazków, który poza różnorodnością lokacji nie zdradza zbyt wielu tajemnic.

 

środa, 28 kwietnia 2010

Dużo się ostatnio dzieje, o czym w dalszej lub bliższej przyszłości.
Dziś prezentacja Gray Matter w najbardziej odpowiednim miejscu, czyli Oksfordzie. Wkrótce się dowiemy, czy odbyła się w którejś z tamtejszych lokacji.
Niektóre z nich można podejrzeć w tle odnowionej, choć wciąż niedopracowanej strony oficjalnej. Po kliknięciu na portret Samanty zabrzmi motyw muzyczny w starym "holmesowskim" stylu - pierwszy od dawna smakowity kąsek udostępniony publiczności.
Kolejne przesunięcie premiery (w sklepie dtp ma być w sprzedaży od 29.10.2010) świadczy o tym, ze najwyraźniej celują w przedświąteczny szczyt zakupów, co było do przewidzenia. Trochę szkoda, bo w październiku łatwiej znaleźć w Oksfordzie naiwnych pierwszoroczniaków niż w grudniu. Ciekawe, czy to za nimi Samanta się tutaj rozgląda...

Oxford_CarfaxTower_GrayMatter

czwartek, 08 kwietnia 2010

Już niedługo. Po wakacjach, gdy wieczory znowu staną się dłuższe, nadejdzie czas Gray Matter. Pozostało kilka miesięcy, by poznać wreszcie Gabriela lub przypomnieć sobie, jak smakują gry Jane Jensen. Do niedawna wcale nie było to łatwe. Jeszcze roku temu w wywiadzie dla Edge'a Jane Jensen wyznała:

If I have any regrets, it’s that the Gabriel Knight trilogy is basically inaccessible to most people simply because of the technology. You can’t even play Sins Of The Fathers and Beast Within any more on most machines. That’s unfortunate.

Tymczasem dzisiaj mamy całą trylogię niemal podaną na tacy, gotową do uruchomienia bez względu na system operacyjny i parametry sprzętu:

Sins of the fathers

The beast within

Blood of the sacred, blood of the damned

W trakcie gry, np. po przejściu każdego rozdziału, można porównać swoje wrażenia z przemyśleniami innych. Nie mam tu na myśli czytania recenzji, tylko granie równoległe, jakie praktykują bywalcy forum Adventure Gamers, inspirując się wzajemnie do pogłębionej... chciałoby się powiedzieć: lektury. Warto sprawdzić, ile da się wydobyć z Gabriela Knighta (GK1 GK2 GK3) i jakie smaczki przeoczyliśmy.

A już po wszystkim najlepiej wybrać się w podróż sentymentalną, jak Hayden i Melanie, o których wycieczkach śladami Gabriela wspominałam tu kilkakrotnie.

 

PS. Pokłosie prezentacji Gray Matter na naszym podwórku przybiera czasem formy kuriozalne,  a nawet "morbid and funny", jak w przypadku pewnego ignoranta, do którego linkować nie będę. Mamy też opinię konsolowca, który nie będąc znawcą ani zwolennikiem gatunku (co za tukan? jaka Neverett?), próbuje przynajmniej przełamać swoje uprzedzenia i być uprzejmy. Szkoda, że poza ciekawą, choć nie pozbawioną nieścisłości relacją Evillady (więcej w komentarzach do poprzedniej notki) nie słychać głosów najbardziej zainteresowanych kręgów przygodowych. A może ktoś się wybiera na prezentację do Oksfordu?

 

piątek, 02 kwietnia 2010

Podejrzałam (zdjęcie nr 32), jak Claas Wolter reklamował Gray Matter podczas prezentacji dla partnerów handlowych w Warszawie:

- pierwsza pełna przygodówka królowej gatunku od czasu GK3
- klasyczna rozgrywka point&click
- fascynujące i nowatorskie sztuczki magiczne
- 8 rozdziałów, 20-25 godzin rozgrywki
- zapierająca dech w piersiach grafika
- mroczna i pełna tajemnic fabuła na pograniczu rzeczywistości i zjawisk paranormalnych
- muzyka Roberta Holmesa.

Mniej więcej takie teksty znajdziemy na okładce... jesienią?



***


To my English speaking visitors: check photo #32 out to find some interesting details of Claas Wolter's business presentation in Warsaw.

środa, 31 marca 2010

GrayMatter presentation_CDProjekt

photo

Na niedawnej konferencji CD Projektu w Warszawie pojawił się Claas Wolter z DTP, by pozachwalać Gray Matter. Przedstawiciel GOLa też tam był i opisał swoje wrażenia na podstawie półgodzinnej prezentacji. Link wkrótce będzie płatny - jak to na GOLu bywa. Wrażliwych ostrzegam: tekst zawiera spoilery. Warto obejrzeć parę niepublikowanych wcześniej obrazków.
Kto następny?

BTW dodałam linki do najnowszych wywiadów Jane: dla Examinera i Game Boomers.

 

***


02.04.10 For special request: a recap in English

The above picture (source) represents Claas Wolter, PR manager at dtp entertainment, during his visit to Warsaw in March 2010. He was one of the foreign guests invited for the press conference of CD Projekt - polish producer (The Witcher) and software distributor, the owner of GOG.com. On the 25-26th of March a group of local game journalists had an opportunity to watch a half an hour presentation of Gray Matter and ask him questions. Consequently, a couple of previously not published screenshots have been released (here).

 

 

 

piątek, 05 marca 2010

Wszelki duch - blog Jane ożył! Nowy wpis nawiązuje do wrześniowych nagrań dialogów oraz październikowych testów z udziałem zaproszonych graczy. Z ich opinii wynikało, że choć nad GM trzeba jeszcze popracować, to pod względem fabuły Gabriel nie miałby się czego wstydzić.

Jane potwierdza, że Robert Holmes przygotował kilka motywów muzycznych do gry, ale ujawnia też niespodziankę: w Gray Matter zabrzmią piosenki. Robert (małżonek Jane, gdyby jeszcze ktoś nie wiedział) założył wraz z kumplami zespół The Scarlet Furies, którego wokalistką jest jego córka, Raleigh. Jako wierna fanka zespołu, Jane zapragnęła w grze umieścić próbkę ich dokonań.

The Scarlet Furies wymieniają tytuły utworów, które znajdą się w soundtracku: "Safe In Arms", "Never Going Back There" i "To Forgive and To Forget" - niektóre do odsłuchania na Facebooku.

Zapowiada się ciekawy kontrast między orkiestrowymi tematami autorstwa Roberta i lirycznymi balladami z wokalem jego córki.

BTW jeśli kogoś jeszcze interesują daty, to aktualnie Amazon zapowiada dostawy na 24 września. Może zdążą przed gwiazdką ;-)

środa, 10 lutego 2010

Mały przewodnik dla zbłąkanych wędrowców i przypadkowych przechodniów.

jane jensen

Jane Jensen - amerykańska pisarka (Millenium Rising/Judgment Day, Dante's Equation) i współtwórczyni przygodówek (King Quest VI, Ecoquest I) oraz gier typu hidden object (Death on the Nile, Death in Scarlet). Tytułem "królowej gier przygodowych" cieszy się dzięki autorskiej trylogii Gabriel Knight. Jej znakiem firmowym jest ciekawa, inspirująca do przemyśleń fabuła, wiarygodne psychologicznie portrety bohaterów oraz dobrze wplecione w fabułę zagadki. Akcja toczy się zwykle na styku rzeczywistości i zjawisk paranormalnych.

GK1: Sins of the Fathers (1993, 2D) - Gabriel tropi wyznawców voodoo w Nowym Orleanie;

GK2: The Beast Within (1996, FMV) - akcja przenosi się do Bawarii, a fabuła łączy historię Ludwika Bawarskiego, zaginioną operę Wagnera oraz likantropię;

GK3: Blood of the Sacred, Blood of the Damned (1999, 3D) - na tle zagadek Rennes-le-Chateau pojawiają się motywy wampiryczne.

 

graymatter_tetelo

Gray Matter - tytuł nowego cyklu gier Jane Jensen, zapowiedzianego jako Project Jane w 2003 roku, gdy do wydania przymierzał się Dreamcatcher. Od 2006 produkcję przejęła niemiecka firma Anaconda (aktualnie: dtp entertainment), współpracująca początkowo z węgierskim studiem Tonuzaba, a od 2008 roku z francuskim Wizarboxem. Pierwsza część serii, Such Stuff as Dreams are Made of, ma się ukazać w 2010 r.

Podstawowe informacje: tematyka, tytuł, miejsce akcji, bohaterowie, postaci drugoplanowe, prequel

Blog - powstał pod wpływem euforii wywołanej przez konferencję prasową JJ oraz prezentację GM w Lipsku w końcu sierpnia '06. Początkowo wyrażał nadzieje związane z grą, potem zniecierpliwienie z powodu opóźnień, czasami wspominał Gabriela Knighta. Obecnie stawia sobie głównie cele informacyjne.

tetelo - postać z GK1; aby zrozumieć, dlaczego autorka blogu wybrała taki nick, trzeba poznać "grzechy ojców" w wersji powieściowej.

tetelo_graymatter

 

 

 

sobota, 30 stycznia 2010

Najwyraźniej nie powstał jeszcze projekt okładki, skoro zapowiedzi GM na Amazonie (wersja Xbox) towarzyszy dość nietypowa ilustracja: menu gry.

graymatter_menu

Ledwie w listopadzie ogłoszono, kto będzie wydawcą na rynek angielski (Mamba Games), a już rozpoczął się znajomy kontredans i nastąpiła fuzja z Lace Group. Aktualnie wydawca GM nazywa się Lace Mamba Global, ma siedzibę w  Brighton (East Sussex) oraz oddziały w Londynie, Los Angeles i Paryżu. (źródło)

czwartek, 28 stycznia 2010

Stało się. Do swej kolekcji perełek (Tex, Sanitarium, Myst, Riven) GOG dołączył Gabriela Knighta. Na razie dostępna jest jedynka (wersja cd), a to dopiero początek. Więcej o kulisach porozumienia z Activision oraz planach GOGa w wywiadzie.

gabriel_knight